czwartek, 28 czerwca 2012

Nie stosuj półśrodków...

Jeżeli coś robisz... staraj się odfiltrowywać rzeczy, które mogą przynieść jedynie połowiczne efekty! Ostatnio zdarzyło mi się spotkać z kimś, kto mi to przypomniał. Czasem musimy zdecydować się na realizację zadania przy okazji "narzędzi" które nie do końca precyzyjnie albo nie w sposób pełny prowadzą Nas do celu... tak można postąpić jeżeli mamy dużo czasu, nie mamy co robić i wtedy robimy "coś" (o czym już pisałem) W KIERUNKU CELU !

W wielu sytuacjach jednak takie "COŚ" tak zwana potocznie "zapchajdziura" dla świadomego umysłu może być zgubna... bo dając sobie przyzwolenie na półśrodki... czasem szkodzimy bardziej a może na nasze potrzeby TRACIMY WIĘCEJ CZASU niż normalnie.

środa, 29 lutego 2012

Rozwijaj swoją MOTYWację!

Każdy chce osiągać zamierzone cele. Osiągnięcia cieszą i motywują. Wspólnie ze swoim człowiekiem  cele określa menedżer, który planuje działania zgodne z jego możliwościami i potencjałem. Dlaczego warto ? Dobrze zaplanowane cele są motywujące a czym byłoby działanie bez orientacji na efekt końcowy? Ale czy same cele wystarczą? Czy zaplanować działanie to wszystko aby z motywacją podejmować codzienne wysiłki ? Cele to jedno, pasja w ich realizacji to drugie. Aby działać chętnie, warto mieć stałą motywację. Jak sprawić aby codzienna praca motywowała a zmagania z rynkiem cieszyły tak samo jak rezultaty ? Oprócz celów wyznacz motywy! Gdy praca ma motyw przewodni, wtedy sama droga cieszy nas bardziej a osiągnięte wyniki stanowią ważne uwieńczenie wysiłków. Przykładowy motyw uzgodniony z przedstawicielem: „Motywem mojego działania jest ciągły rozwój mojego warsztatu sprzedawcy tak, abym osiągał coraz lepsze rezultaty sprzedażowe i w rankingach przeskakiwać w górę”. A więc jaki jest Twój motyw? Buduje to motywację o wiele stabilniej niż same cele choćby najbardziej ambitne. To codzienna motywacja do działania a nie motywacja jedynie w momencie wygranej. Menedżer mógłby napisać: „Motywem mojego działania jest ciągły rozwój mój i moich ludzi co daje im zawsze świeże spojrzenie na rzeczywistość biznesową i energię do pracy” No dobrze… ale gdzie ten rozwój ? „Motywatorem mojego działania jest ciągły rozwój…”. Myślisz, że jesteś zorientowany na rozwój będąc zorientowanym tylko na cele ? Warto mieć świadomość obydwu tych rzeczy… celów i motywów. Jeśli przyświeca ci motyw podążasz za nim skuteczniej i osiągasz cele. Codzienna praca staje się przyjemnością. Musisz wiedzieć po co to robisz. Wyznaczone cele to kierunek drogi, motyw to początek!

Jakie masz motywy działania ? Co Tobą kieruje i gdzie prowadzi każdego dnia ? Kopnij piłkę i biegnij do bramki przeciwnika! To przyjemne... Naprawdę!

piątek, 27 stycznia 2012

Kiedy łucznik strzela...

Kiedy łucznik strzela nie dla wygranej... panuje nad wszystkimi swoimi władzami. Kiedy strzela by wygrać mosiężną klamrę, staje się nerwowy. Kiedy strzela by zdobyć nagrodę wykonaną ze złota staje się ślepy, widzi podwójnie a umysł go zawodzi. Umiejętności jego się nie zmieniły to nagroda go rozdwaja zależy mu na niej więcej myśli o niej zamiast o strzelaniu ale potrzeba zwycięstwa wysysa jego moc.

Anthony de Mello

Jeżeli chcesz osiągać naprawdę dobre rezultaty, zostań długodystansowcem! Tacy nie jedynie identyfikują się z celem, ale z drogą dojścia do niego. Poprzez poszukiwanie radości w działaniu odnajdują spokój który pozwala wykorzystać wszystkie zasoby w odpowiednim tempie w odpowiedniej proporcji. Kluczem do tego jest świadomość... Świadomość, że nie "jedynie" cel się liczy... Ale jest efektem drogi :-) Świadomość DROGI... Świadomość PO DRODZE to jedną z tych umiejętności, którą lider musi koniecznie posiadać!

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Rozpoznawanie mowy

jestem pod tak dużym wrażeniem nowych technologii które nas otaczają że nie mogłem sobie odmówić napisania tego posta

jak zapewne zauważyliście post nie ma dużych liter nie doszedłem jeszcze do tego w jaki sposób je wstawiać

a teraz wyobraźcie sobie że to co właśnie czytacie nie zostało napisane na komputerze, jest napisane na telefonie komórkowym

oczywiście że zdaje sobie sprawę z tego że to na dzień dzisiejszy wogóle was już nie dziwi

ale jeżeli wam powiem że podyktował ten tekst telefonowi to myślę że pomimo szybkiego rozwoju techniki będzie to dla niektórych z was dużym zaskoczeniem

ani jedno słowo które widzicie na ekranie nie zostało napisane za pomocą klawiatury nie zostało też napisane za pomocą wirtualnej klawiatury to tekst podyktowany telefonowi komórkowe z androidem

usługa wymaga stałego kontaktu z siecią  bo realizowana jest w kooperacji usługą google voice recognition muszę jednak przyznać że pisanie bloga za pomocą podyktowanego tekstu i to jeszcze telefonowi komórkowemu jest niesamowitą innowacja

ten tekst nie jest tu przypadkowo ale jest jakby kontynuacją poprzedniego posta mówiącego o wykorzystywaniu nowoczesnej techniki do rozwoju

drugą bowiem niesamowitą możliwością dzisiejszych telefonów z najnowszymi systemami jak android jest dedykowane oprogramowanie do odczytywania tekstu za pomocą syntezatora mowy

ani jedna technologia nie jest już dzisiaj nowością ale zmieszczenie jej w tak małym urządzeniu jak telefon komórkowy zdecydowanie robi wrażenie takiej możliwości dzisiejszych smartfonów dają niesamowite oszczędności czasu  pozwalają uczyć się i rozwijać nawet mając zajęte ręce przez inne czynności

tego posta zamieszczam informacyjnie jednocześnie zachęcając was do interesowania się nowinkami technicznymi

czasem u każdego z nas pojawiają się wąskie gardła i terminy które prześcigają jeden, drugi

czytanie książek bez konieczności trzymania ich przed oczami daje niesamowite możliwości

pisanie ważnych pism na przykład podczas jazdy samochodem dyktując ich treść również

wykorzystujmy w życiu najnowszą technologię bo to też jest rozwój

ja na przykład dzięki tej technologi będę mógł prowadzić blogi nie mając nawet możliwości na dłużej do nich usiąść

niech więc i tym razem będę dla was liderem zachęcającym  was do poszukania nowych metod działania i nowych narzędzi które możecie do tegoż działania wykorzystywać

do kolejnego posta

czwartek, 5 stycznia 2012

Twóje Smartphone ??? Jak działa i co z nim działasz ?

Witajcie...

Ogarnięty chronicznym brakiem czasu ale jednak sprawczy (bo kiedyś trzeba zacząć ten nowy 2012 rok) zamieszczam tego posta wypływającego jak najbardziej z mojej natury LIDERSKIEJ! Dziś pozarządzamy sobie swoim czasem, możliwością skutecznego jego wykorzystania w kontekście posiadanych przez prawie każdego już smartphone'ów :-)

Pytania poprzedzające są proste: Jak wykorzystujecie swoje smartphone'y ? Jakie korzyści one Wam przynoszą ? Co możecie uskutecznić i zrobić dzięki nim więcej, czego nie możecie bez nich ? itp.

Tematu nie będę rozwijał jakoś super długo. Postanawiam więc opisać Wam co ja robię dając przy tym takie przesłanie, że to jedne z najfajniejszych wynalazków jakie zna ludzkość (moim zdaniem) od czasu wynalezienia internetu :-)

Mój smartphone służy mi do:

1. Słuchania Audiobook'ów z zakresu psychologii którą się interesuję i słuchania książek. Słucham jadąc samochodem do pracy, słucham jadąc do domu na weekend, słucham w domu podczas wykonywania codziennych obowiązków. Już taka moja natura, że nie słucham zbyt wiele muzyki i nie oglądam telewizji, tylko uczę się dzięki temu urządzeniu i poszerzam możliwości "kreacji" mojego umysłu tworząc w głowie "obrazy" do tekstu a nie siedząc przed telewizorem.

2. Mój smartphone służy mi do przeglądania wiadomości, przeglądania ważnych dla mnie rozwojowo i czasem (w zdecydowanie mniejszym stopniu) rozrywkowo stron.

3. Mój smartphone służy mi do robienia notatek ze spotkań biznesowych. Kupiłem sobie taką małą klawiaturkę na bluetooth i piszę na niej wszystko co istotne, a działam w bardzo zabieganym świecie. Dziś np. napisałem 5 stron notatek ze szkolenia. Dzięki synchronizacji z google Doc's mogę mieć dostęp do notatek z dowolnego miejsca i potem informacje wykorzystywać w pracy. Smartphone dba o środowisko, bo nie wykorzystuję papieru, zmieści MASĘ NOTATEK no i działa zdecydowanie dłużej na baterii co użyty ewentualnie w podobnej chwili laptop.

4. Mój smartphone służy mi do odbioru ważnej poczty biznesowej i prywatnej i odpowiadania na nią będąc w dowolnym miejscu.

5. Mój smartphone służy mi do poszukiwania ważnych informacji w internecie, adresów gdy jadę na spotkania, przeglądania Wikipedii gdy poszukuję ważnego zagadnienia. To sprawia, że korzystam z globalnej sieci jako źródła informacji.

6. Mój smartphone służy mi do rozmowy przez SKYPE z przyjaciółmi jeżeli mam chwilę na to. Redukujemy koszty rozmów, płacimy jedynie abonament internetowy i korzystamy z mobilnego SKYPE.

7. Mój smartphone przechowuje mój osobisty kalendarz. synchronizuje go też z internetowym kalendarzem GOOGLE. Od 7 lat nie korzystam z wersji papierowej między innymi ze względu na to, że elektroniczne kalendarze pozwalają zaplanować zadania "cykliczne" i powielać je w konkretne dni, co ileś dni lub w inny, dowolny sposób.

8. Mój smartphone działa jak osobista sekretarka. Przypomina mi o ważnych wydarzeniach bo ma jak każdy funkcję przypomnień i alarmów.

9. W moim smartphonie mam listę zadań według której skutecznie działam, zawsze wiem gdzie idę i co dalej robić w kolejności i według priorytetów.

10. Mój smartphone służy mi jako nawigacja satelitarna w dojazdach skutecznych na spotkania i co innych ważnych celów.

11. Na moim smartphone oglądam często ciekawe "programy" na YouTube. staram się poszukiwać ciekawych i ważnych plików w miejsce jedynie rozrywki i tracenia czasu.

Kończąc ten rozbudowany wywód... czy dzięki naszym malutkim urządzeniom noszonym w kieszeni możemy w dzisiejszych czasach czegoś się nauczyć ? Coś poznać np. sprawdzić w encyklopedii ? Czy dzięki tym małym urządzeniom możemy "poczytać" każdego dnia nawet robiąc coś innego ? Czy możemy zrobić notatki ? Czy możemy planować...


A wy... jak faktycznie wykorzystujecie te urządzenia ? Czy w skutecznym ROZWIJANIU SIEBIE czyli też LIDEROWANIU SOBIE można uwzględnić np. naukę gdziekolwiek jesteś ? pracę gdziekolwiek jesteś ? Poszukiwanie ciekawych treści "do przodu" gdziekolwiek jesteś ? Zawsze być "na czas" i "zgodnie z planem". Czy można DZIAŁAĆ ZAMIAST STAĆ W MIEJSCU ?

Polecam refleksję nad tym jak ogromne możliwości mamy korzystając z GLOBALNEJ SIECI! Są w niej encyklopedie, wiedza, informacje. Możemy dziś robić więcej, zdobywać więcej i osiągać więcej... grunt... to ODPOWIEDNIO SOBĄ ZARZĄDZIĆ !!! :-)

POLECAM ! WYKORZYSTUJMY NASZE ZASOBY W DOBRYM KIERUNKU! NIE POZWALAJMY, ABY NAS OGRANICZAŁY ALE SPRAWIAJMY, BY NAS ROZWIJAŁY!

Pozdrawiam :-)

poniedziałek, 7 listopada 2011

Zarządzanie Sobą w Czasie cz. 13 - Optymalizacja kalendarza

Witajcie :-)


Omówiliśmy kalendarz elektroniczny i jego zalety! Dziś powiemy sobie dalej o OPTYMALIZACJI KALENDARZA! Przedstawię Wam dwie niezwykle ważne metody, które wypracowane zostały przy okazji pracy Agentów Ubezpieczeniowych działających w swoim zdecydowanie mocno opartym na modelu biznesowym zawodzie!


Otóż... większość handlowców działa, planując metodą tradycyjną. Pomarzyć, zaplanować, wykonać!


W sprzedaży w której mamy do czynienia z wieloma spotkaniami które w slangu ubezpieczeniowym nazywają się "UPADKI" czyli inaczej "SPOTKANIA KTÓRE SPADŁY" czyli się nie odbyły, potrzeba odrobiny bardziej zaawansowanego kalendarza niż tradycyjny. To znaczy... upchanego!


DWIE NOWE METODY:


1. Planuj do przodu spotkania w każdym tygodniu ZAWSZE O TEJ SAMEJ PORZE!


Niezwykła metoda polega na wypracowaniu IDEALNEGO kalendarza sprzedawcy. Takiego, który NIGDY SIĘ NIE ZMIENIA! Oczywiście już słyszę głosy wszystkich handlowców! TO NIE MOŻLIWE!!! Tak się NIE DA! Wszystko się może zmienić... klient zadzwoni itp. itd.


Otóż... wypracuj Sobie IDEALNY KALENDARZ DL SIEBIE... planuj go i zmieniaj tak długo, aż będzie w pełni spełniał Twoje oczekiwania. Upchaj w nim jak najwięcej zadań. No doba ale jak ?


a) zaplanuj go według metody (już omawianej wcześniej) 1/3 biura 1/3 życie prywatne 1/3 teren! Ale czas planuj od np. 6:00 - 23:00 czyli nie TRADYCYJNIE!!!
b) zaplanuj kalendarz także uwzględniając dojazdy i przerwy pomiędzy zadaniami
c) zaplanuj go również tak, abyś uwzględnił podział na CZAS SPĘDZONY U KLIENTÓW SPOZA MIASTA I CZAS SPĘDZONY U KLIENTÓW W TWOIM MIEŚCIE !!! To da Ci przewagę... pozwoli zaplanować mniejsze lub większe pokonywane odległości tak, abyś więcej czasu biurowego miał w dni, w które będziesz w swoim mieście a mniej w te, kiedy będziesz poza nim. Postaram się dopiąć do tego posta przykładowy kalendarz już nie długo.
d) Staraj się zastanowić STRATEGICZNIE jak będzie wyglądała cała LOGISTYKA POTRZEBNYCH "ZASOBÓW" oraz DOJAZDÓW i PRZYGOTOWAŃ!


Dzięki temu, twój kalendarz będzie IDEALNY nie tylko pod względem UPCHANIA, ale i ERGONOMII :-)


Potem z tak zaplanowanego kalendarza skopiuj SCHEMAT czyli jego UKŁAD do kolejnych tygodni! Wpisz STAŁE NIEZMIENNE ELEMENTY NA STAŁE a pola na spotkania np. w terenie POZOSTAW PUSTE! Potem tak umawiaj spotkania z klientami, że Ci z poza miasta będą wpisywani na dni odpowiednie a ci w mieście również! Zachowasz więcej czasu :-)


Zaplanuj też czas na przygotowania do kolejnego dnia np. Wieczorem lub rano przeznacz czas na przygotowanie wszystkich materiałów, przygotowanie danych, analizę kalendarza. I pamiętaj! ZANIM WYRUSZYSZ... DOKŁADNIE TO ZAPLANUJ!!! :-)


2. Druga metoda polega na umawianiu spotkań z potencjalnymi klientami tak, aby na jeden termin wpisać dwa spotkania. I znowu słyszę od sprzedawców i nie tylko TO NIE MOŻLIWE! to brak szacunku! To bez sensu! Cenię czas innych itp. itd.


A swój cenisz ??? W zasadzie ta metoda odrobinę bardziej tyczy się handlowców niż innych profesji... a przynajmniej tych profesji, które mają do czynienia z UPADKAMI SPOTKAŃ!


Pomyśl... czy umawiając spotkanie z potencjalnym klientem miałeś kiedyś tak, że już przez słuchawkę słyszałeś jego nie zdecydowanie ? A potem łudziłeś się, że się z Tobą koniecznie spotka, zaplanowałeś spotkania a te SPADŁO ???


Gdybyś umawiał na jeden termin dwa spotkania, jedno pewne (nic nie jest na 100% pewne więc nazwijmy to PEWNIEJSZE) a drugie MNIEJ PEWNE to co ? Czy lepiej, abyś ty odwołał czy aby to Klient Tobie odwołał ? WIEM! Nie z każdym spotkaniem i nie z każdym klientem się da! Ale w ten sposób kalendarz się MULTIPLIKUJE !!! Możesz mieć umówionych 24-30 spotkań na tydzień a nie np. 10 czy 12. TO CIĘ OGRANICZA !!! POJMIJ TO !!!


Myślę, że dzisiejsze wskazówki są na tyle INNOWACYJNE i na tyle KONTROWERSYJNE, że macie nad czym rozmyślać... ale oby na ROZMYŚLANIU SIĘ NIE SKOŃCZYŁO!!!


Owocnego planowania :-)



Część 10: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/10/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-10.html
Część 11: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/10/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-11.html 
 
Część 12: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/11/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-12.html 

niedziela, 6 listopada 2011

Zarządzanie Sobą w Czasie cz. 12 - Kalendarz elektroniczny

Wiem wiem... mieliśmy optymalizować! Ale dziś postanowiłem nieco złamać PLAN i podzielić się z Wami refleksjami na temat KALENDARZA ELEKTRONICZNEGO. Bo jeżeli mamy pójść dalej.. czyli wiele zmieniać i optymalizować to najpierw zapoznajmy się z najlepszym do tego narzędziem :-)


Osobiście uważam, że zdecydowanie łatwiej jest pracować w dzisiejszych czasach z kalendarzem elektronicznym niż z tradycyjnym, papierowym.


Podstawowe dostępne i najczęściej stosowane jego formy to:


1. Kalendarz Microsoft Outlook
2. Kalendarz Windows
3. Kalendarz Ical (w przypadku komputerów MAC)
4. Kalendarz GOOGLE


Ja polecam ten ostatni ze względu na niezwykłe możliwości adaptacyjne. Pewnie o tym jeszcze sobie powiemy, ale dziś nie o samych FORMACH a o przydatności rzecz będzie.


Otóż w tradycyjnym kalendarzu mamy do czynienia z jedną, jedyną możliwością wpisania czegoś, co o ile nie zostanie wpisane ołówkiem, nie jest do zmiany! To podstawowy mankament kalendarza papierowego. W elektronicznym kalendarzu możemy dowolną ilość razy zmieniać, kasować i dodawać zadania. Kolejnym niezwykłym udogodnieniem jest możliwość ustawienia powtarzania zadań! Dzięki temu np. co tydzień kalendarz z automatu będzie miał wpisane STAŁE POZYCJE np. zebrania, raporty, wizyty u lekarzy, ćwiczenia na siłowni itp. Możemy dowolnie wybrać częstotliwość powtarzania nawet jeżeli zadania te wykonujemy np. co 2 tygodnie lub co 3 tygodnie, albo jedynie w poniedziałki itp. Mamy zatem NA STAŁE zaplanowany np. rok do przodu w punktach POWTARZALNYCH. Kolejna sprawa to możliwość podziału zadań na typy lub kolory. Dzięki temu zadania np. z kategorii STAŁE, PRYWATNE, ZAWODOWE będziemy mieli widoczne gołym okiem. Możemy wtedy określić czego robimy najwięcej lub najmniej, jak rozkłada się nasz czas itp. Mamy możliwość wpisania dowolnej ilości zadań o jednej porze np. pokrewnych i nie mamy problemu z miejscem. W kalendarzu papierowym problem z miejscem jest ZAWSZE!!! Wpisy kalendarza elektronicznego zawsze możesz przesłać do innej osoby np. przez internet! Dostęp w przypadku na przykład kalendarza GOOGLE masz z dowolnego miejsca na świecie gdzie jest internet i z dowolnego urządzanie jak np. komórka! Czyli masz go zawsze W ZASIĘGU! :-) Kalendarz elektroniczny możesz powielać dowolną ilość razy. Możesz zatem mieć go w kilku urządzeniach i miejscach a papierowy kalendarz ma tylko jedną KOPIĘ! Możesz mieć zachowany kalendarz kilka lat do tyłu a papierowy ma tylko miejsce na ROK :-)


Co do wątpliwości:


1. Co jeżeli nie będę miał komputera lub dostępu do internetu do kalendarza Google ? Kalendarz papierowy zawsze mogę mieć przy sobie - A czy możesz wykorzystać telefon komórkowy ? Większość dzisiejszych telefonów ma kalendarz i można go zsynchronizować z kalendarzem w komputerze lub internecie


2. A co jeżeli zabraknie mi w telefonie baterii ? Kalendarz papierowy nie wymaga zasilania :-) - No właśnie... kup dodatkową lub zaopatrz się w ładowarkę samochodową i dodatkową sieciową. Poza tym zwykle dbasz o to, aby telefon był naładowany!


Macie inne obiekcje ?


Rozważcie zmianę! Warto! Ja pracuję z wersją elektroniczną już 7 lat! Zmieniły się telefony, mój laptop ale kalendarz mam wciąż taki sam :-)


Pozdrawiam :-)



Część 10: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/10/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-10.html
Część 11: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/10/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-11.html 

Część 12: http://jestemliderem.blogspot.com/2011/11/zarzadzanie-soba-w-czasie-cz-12.html